Pielęgnacja
Matowa tekstura bez skorupy: pianka zamiast ciężkiej pasty
Separacja i chwyt do wieczora, bez hełmu na głowie. Texture Foam wchodzi w wilgotny albo suchy włos.
Pasta daje kontrolę, ale łatwo przesadzić: włos staje się ciężki, wygląda na „zrobiony”. Pianka robi inną robotę – buduje mat i separację, zostawia ruch.
Wilgotny czy suchy
Na wilgotny włos po ręczniku: pianka rozprowadza się równomiernie, suszysz i shape’ujesz. Na suchy: wklepujesz w strefy, które chcą więcej chwytu – grzywka, korona, nie cała głowa na raz.
Ile to jest „za dużo”
Zacznij od orzecha laskowego. Jeśli nie czujesz chwytu, dołóż. Jeśli włos wygląda na mokry od produktu – za dużo. Texture Foam ma znikać w włosie, nie siedzieć na nim.
- Mat = mniej błyszczącego „żelu”.
- Separacja = kosmyki, nie jedna skorupa.
- Trzymanie = do wieczora, nie do jutra bez mycia.
Jeśli chcesz ostrzejszy finish, daj cienką warstwę pasty na wierzch. Pianka jest bazą, pasta detalem – nie odwrotnie.


